rys. Rościsław Jeśmanowicz

Po sporządzeniu testamentu ciotka nagle odmłodniała i zaczęła przemyśliwać, po raz pierwszy w życiu, o zamążpójściu. W jej wieku jednak podobne myśli nie służą zdrowiu,
nie mówiąc już o tym , że niepokoją rodzinę. Dolegliwości, dotąd potulne, rzuciły się na ciotkę Elizę ze zdwojoną siłą. W swych listach, a lubiła
je pisać, zaczęła nagle narzekać na życie, a przy okazji dostało się i śmierci. Byt jest krótszy od niebytu, pisała, a powinno być odwrotnie.
Potem zaczęły nadchodzić telegramy o jej odejściu, lecz nie daliśmy im wiary.  I słusznie. Dopiero trzeci nie mijał się z prawdą.
Tak, chcąc nie chcąc, zostałem spadkobiercą."

opowiadanie Spadek,
więcej na moim blogu, zapraszam!

hbardijewski@wp.pl
-------------------------------------------------------------------
henryk-bardijewski.blog.pl
-----------------------------------------------------------------------
Do krainy bajki zaprasza moja Córka
Liliana Bardijewska


A do krainy domków: Paweł Migdalski
 
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

© 2013 Henryk Bardijewski. All rights reserved.